Przegląd prasy: Igłą Malowane nr 5/2016

09:45:00 KreatywnaTV 20 Comments


Wczoraj pisałam, że chyba już przyszła jesień, jednak dziś mogę to już stwierdzić z całą pewnością. Choć astronomiczna i kalendarzowa jesień zagości dopiero w przyszłym tygodniu, to jednak dzisiejsza aura pasuje do tej pory roku wyjątkowo dobrze - jest ponuro i bardzo zimno, a w dodatku zbiera się na deszcz. Mnie to jednak nie przeszkadza, o ile oczywiście nie muszę nigdzie iść lub jechać. W takie dni lubię zaszyć się w domu z książką lub robótką w ręku, albo ulubioną gazetą, czy też całym stosem gazet nagromadzonym przez dłuższy czas ;)

Dziś mam dla was świeżynkę, czyli najnowszy numer polskiego dwumiesięcznika Igłą Malowane, nr 5/2016, czyli późno letnio - jesienne wydanie. Kolejna odsłona gazety pojawi się dopiero 24 listopada, czyli zapewne będzie to świąteczna propozycja, taką przynajmniej mam nadzieję. Cały numer w większości poświęcony jest haftowi krzyżykowemu, z małym wyjątkiem jakim jest kurs haftu wstążeczkowego, a całość została opracowana pod hasłem Wspomnienia z wakacji.

W środku znajdziemy 15 wzorów, w tym 6 w dwóch seriach (po 3 hafciki w każdej). Bieżące wydanie otwierają trzy marynarskie motywy, które już w pierwszej sekundzie skradły moje serducho. Hafciki są niewielkie, proste w wykonaniu i do ich wyhaftowania potrzebnych jest tylko sześć kolorów, więc czego chcieć więcej? Świetnie wyglądają razem, ale myślę, że bardzo fajnie sprawdzą się również na kartkach.

Dalej mamy dużą latarnię morską (wzór rozpisany na dwóch stronach) i dwie mniejsze. Muszę przyznać szczerze, że jakoś latarnie morskie mnie nigdy nie kręciły, ale te hafciki są naprawdę zachęcające. Same wzory też nie wyglądają na trudne, więc spokojnie każdy sobie z nimi poradzi. Wydaje mi się tylko, że ta seria nie nadaje się do powiedzenia razem, w sensie małe latarnie razem z dużą, a wynika to z faktu, że większy obrazek jest trochę lepiej dopracowany, mamy tutaj więcej cieniowania, niż na mniejszych propozycjach, a także dlatego, iż układ drugiej, mniejszej latarni jest bardzo podobny do większej.

Nie mogło także zabraknąć dziecięcych wzorów, dlatego mamy dwa przeurocze hafciki - Śpiącego misia i Zabawnego hipopotama

Ku mojej wielkiej radości w najnowszym numerze pojawiły się dwa wzory z kotami! Tak, jestem totalną kociarą i nic na to nie poradzę ;) Pierwszy hafcik, to tęczowy kot, w rozmiarze 216 x 2016 krzyżyków, całość została opracowana z myślą o standardowej poszewce na poduszkę, ale oczywiście jest to jedna z możliwości. Mamy tu 16 kolorów muliny i 6 odcieni koralików Preciosa, te ostatnie są dla mnie wielką niewiadomą, bo nie mam pojęcia, gdzie trzeba je naszyć.  Nie widzę ich na wzorze, ani na zdjęciu realizacji, chyba, że mi coś umknęło. W tabeli z materiałami, w kolumnie ilość, przy koralikach mamy 1 lub 2 (paczki? bo chyba nie koraliki), więc podejrzewam, że chyba chodzi tutaj o naszycie koralików na poszczególne paski, tak, żeby całości nadać trochę blasku. Generalnie wzór jest ciekawy, bardzo energetyzujący i prosty.

 
Drugi koci wzór, to przecudowny kotek na drabinie, który już znalazł się na mojej liście do wyhaftowania w przyszłości. Obrazek został opracowany na podstawie zdjęcia Marty Rudzińskiej w ramach konkursu Szukamy Modela. Całość została rozpisana na 27 kolorów, a końcowy produkt ma mieć 172 x 149 krzyżyków. Wzór jest cudny, ale nie polecam go osobom początkującym, bo jak to przy haftach opracowanych na podstawie zdjęcia bywa, także i tutaj pojawia się krzyżykowe confetti. Myślę, że bez parkowania w tym przypadku się nie da.

Na uwagę zasługuje także Piękność z sawanny I, która urzekła mnie piękną, ciepłą kolorystyką. Kiedyś bardzo podobały mi się tego typu wzory, teraz trochę straciłam do nich serce, ale może w przyszłości jeszcze do nich wrócę.
 
W aktualnym numerze znalazły się także trzy kwiatowe wzory. Pierwszy, to obrus ze słonecznikami. Uwielbiam słoneczniki, dlatego na pewno wykorzystam ten wzór w takiej lub innej formie, choć obrus jest naprawdę kuszącą propozycją. Plusem tego haftu jest to, że da się rozdzielić kwiaty i użyć wzorów do mniejszych projektów.

Drugi roślinny wzór, to Osty, rozpisane na cztery pełne strony. I wiecie co? Ten obraz jest naprawdę piękny, trochę ciemny, ale przez to cudownie tajemniczy. Po prostu cudny! Tutaj też mamy sporo confetti, więc naprawdę dobrym rozwiązaniem, ułatwiającym pracę będzie parkowanie.

Ostatnią roślinną propozycją tego numeru jest Barwny bukiet, czyli wzór rozpisany na haft wstążeczkowy, połączony z kursem tej techniki. Tutaj trudno jest mi ocenić sam wzór, bo nigdy nic w tej technice nie robiłam, więc ocenę pozostawiam Wam.

Na koniec zostawiłam wzór, który podoba mi się najmniej, w zasadzie wcale mi się nie podoba, czyli Bajeczną Toskanię. Obrazek jest duży, bo rozpisany na 3 pełne strony, kolorów też jest sporo, bo 33, plus 8 odcieni koralików Preciosa, a efekt końcowy naprawdę zachwycający nie jest. Bajeczna Toskania wygląda trochę jak dziecięcy obrazek, a takie opracowanie naprawdę do mnie nie trafia. Jedyny pozytywny aspekt tego hatu według mnie jest taki, że jest on prosty w wykonaniu.

Podsumowując, najnowsze wydanie Igłą Malowane jest naprawdę warte uwagi, zróżnicowanie wzorów jest duże, zarówno pod względem poziomu trudności, jak i tematyki, dlatego na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Jednak zdecydowanie nie jest to jesienny numer i naprawdę brakuje mi tutaj sezonowych projektów. Marynarskie motywy, latarnie morskie, kolorowy kot, dziewczyna z sawanny, to dla mnie typowo letnie klimaty. W jesienny klimat wpisują się cudne osty z piękną pajęczynką w tle, ale jednak czuję niedosyt, zwłaszcza, że kolejny numer pojawi się dopiero 24 listopada, więc domyślam się, że jesieni tam też nie znajdziemy, zresztą o tej porze roku wszyscy będziemy myśleć już o zimie i świętach. Niestety na tej płaszczyźnie redakcja trochę poległa, a naprawdę szkoda. Jednak mimo wszystko warto uzupełnić hafciarskie zasoby wzorów o ten numer.
Ania

P.S. Koniecznie dajcie znać w komentarzach co sądzicie o tym wydaniu! :)  


[Niniejsza recenzja nie jest sponsorowana.]

PODOBNE WPISY

20 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa recenzja :) mam również ten numer i w niedalekiej przyszłości planuje wyhaftowac kota tęczowego :) ogolnie uważam ze numer jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, bieżący numer jest bardzo ciekawy, chociaż trochę mało jesienny.

      Usuń
  2. Osty i mi wpadły w oko. Szkoda ze w Irlandii tej gazetki nie kupisz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Osty i mi wpadły w oko. Szkoda ze w Irlandii tej gazetki nie kupisz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kot kreskowy skradł moje serce i chcę go wyhaftować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba :D Ale na razie odpuszczę sobie ten wzór, bo od początku tego roku na moim tamborku nieustannie goszczą koty ;)

      Usuń
  5. Piękne osty. Szkoda że w moim kiosku nie ma tej gazety, będę musiała przez internet zamówić ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osty są super! Faktycznie, szkoda, że nie możesz kupić gazetki na miejscu :/

      Usuń
  6. Fajna recenzja :-) Gazetka warta kupienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Cieszę się, że mój tekst się spodobał :) Zdecydowanie ten numer "Igłą Malowane" można zaliczyć do jednego z bardziej udanych :)

      Usuń
  7. Obiektywnie najbardziej podobają mi się latarnie morskie. Osty też wyglądają ciekawie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latarnie i osty są po prostu super! Gdyby nie Adwentowy Kalendarz, to już bym się za nie zabrała ;)

      Usuń
  8. Bardzo przyjemnie czytało się twoją recenzję Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, także planuję zakup tej gazetki. Swoją drogą ciekawa recenzja, też bym chciała tak pisać ;) W tym numerze najbardziej podobają mi się słoneczniki i te dwie małe latarnie. Fakt, numer bardzo wakacyjny - lepiej pasowałby na początek lata niż jesieni... Trochę brakuje w nim jesiennych wzorów, ale może jeszcze będzie coś w Twórczych Inspiracjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że te słoneczniki też są kuszące. Naprawdę ten numer jest bardzo ciekawy i aż chciałoby się wyszyć wszystkie wzorki, albo prawie wszystkie, bo "Bajeczna Toskania" naprawdę do mnie nie trafia. Szkoda tylko, że nie ma tutaj sezonowych wzorków, bo przyjemnie jest zacząć coś jesiennego właśnie we wrześniu lub w październiku, bo potem to różnie bywa. Ale masz rację, zobaczymy co pojawi się w "Twórczych Inspiracjach" ;)

      Usuń
  10. Mam gazetkę, za sprawą miłej sąsiadki kupiła mi u siebie koło pracy ... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super! Nie musisz czekać, aż gazetka przyjdzie pocztą :)

      Usuń
  11. Ciekawa recenzja. Lubię morskie klimaty. Niestety główny problem krajowych gazet to zaplanowana tematyka odbiegająca od pór roku. Kto teraz będzie miał ochotę na latatnie jak święta za pasem. Teakie wzorki powinny ukazać się w numerze majowym.

    OdpowiedzUsuń