Niebieski igielnik

03:35:00 KreatywnaTV 6 Comments


Jeśli organizowałabym własny, mini plebiscyt na najbardziej poplątaną pracę wszech czasów, to zdecydowanie ten malusieńki igielniczek zająłby pierwsze miejsce. Jeszcze nigdy w życiu nitka nie plątała mi się do tego stopnia! Co chwilę supeł. Kilka kresek i znowu supeł. Supeł na suple, supłem poganiał. Z drugiej strony coraz lepiej radzę sobie z rozplątywaniem zasupłanej nitki, więc są też jakieś postępy ;)

Właśnie to poplątanie z pomieszaniem sprawiło, że ta maleńka praca wylądowała w szufladzie i stała się UFOKiem, jednak, dzięki zabawie zaproponowanej przez Kasię, udało mi się zmobilizować i skończyć igielnik. Cieszę się, że dobrnęłam do samego końca, choć nie było łatwo, bo plącząca się nitka nie była jedyną przeszkodą. Po wypraniu, choć "wypranie" do za duże słowo, praca nie była ubrudzona, więc tylko zanurzyłam ją w leniej wodzie, żeby pozbyć się oznaczeń, tkanina zaczęła się rozchodzić w rękach. Zszywając boki przeżyłam prawdziwy koszmar, bo gdy doszłam do ostatniej krawędzi, okazało się, że prawie jej nie ma! Splot po kontakcie z wodą zrobił się tak luźny, że podczas przekręcania podczas zszywania, po prostu się rozszedł. Jakoś udało mi się złapać nitki i połączyć obie części, ale kosztowało mnie to sporo nerwów. 

Morał? W przyszłości kupować TYLKO materiały dobrych i wypróbowanych marek. Nigdy więcej takich przypadkowych kanw, nawet jeśli miałby przecudowny kolor, jak ta, którą wykorzystałam przy tym projekcie. NIGDY WIĘCEJ! 

Na koniec warto jeszcze powiedzieć kilka słów o samym wzorze, otóż jest on autorstwa Grażyny Semli, pochodzi z Twórczych Inspiracji (nr 5/2005) i pierwotnie powstał z myślą o zakładach ;) Wszystkie osiem projektów bardzo mi się spodobało, jednak wówczas nie miałam ochoty na kolejną zakładkę, więc postanowiłam wykorzystać jeden ze wzorów w troszkę innej formie. W tym samym czasie zaczęłam też interesować się koralikami, więc podczas jednej z wizyt w Empiku kupiłam również koraliki :)



Uff... pierwszy i chyba najgorszy  UFOK za mną :) Wczoraj udało mi się skończyć także dziewuszkę podlewającą kwiaty, czyli kolejną zaczętą i nieskończoną pracę, ale o niej napiszę trochę więcej, kiedy już trafi do ramki :) 

Ania 

6 komentarze:

Pudełeczko z okienkiem na jedną babeczkę

11:57:00 KreatywnaTV 0 Comments

Czy chcieliście kiedyś komuś podarować własnoręcznie upieczoną babeczkę, ale nie bardzo wiedzieliście jak ją zapakować tak, żeby nie tylko ładnie wyglądała, ale również dotarła do obdarowywanej osoby bez szwanku? Przyznam szczerze, że jeszcze całkiem niedawno, zanim zaczęłam zagłębiać scrapbookingowe tajniki, też miałam z tym problem. Na talerzyku? Niby w porządku, ale czym przykryć, żeby nie zniszczyć ewentualnej dekoracji, albo co zrobić, żeby babeczka nie zjechała z talerzyka? To może w plastikowym pudełeczku do przechowywania żywności? Hmmm... niby wszystko ok, ale jakoś nie do końca dobrze to wygląda. 

Rozwiązanie?


Własnoręcznie zrobione pudełeczko! Jeśli macie trochę czasu i sztywne papiery pod ręką, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyście zrobili takie opakowanie sami. To wcale nie jest trudne, a efekt jest wart tych kilku dodatkowych minut poświęconych na cięcie i klejenie :) 



0 komentarze: