Scrapowy haul zakupowy

03:01:00 KreatywnaTV 2 Comments

Zdecydowanie kwiecień upływa mi pod znakiem scrapowych zakupów. Przez pierwsze trzy miesiące tego roku raczej nie składałam zamówień, bo trochę poszalałam w grudniu ;) Udało mi się wtedy kupić mnóstwo fantastycznych przydasi i przez długi czas czułam zakupowy przesyt. Przestałam nawet zaglądać do ulubionych sklepów, jednak wraz z nastaniem wiosny poczułam nagły przypływ weny twórczej i przeogromną chęć tworzenia. Postanowiłam więc, że czas trochę odświeżyć moje scrapowe zapasy o nowe papiery i inne przydasie. Idealną okazją było ostatnie Skrapowisko, gdzie naprawdę można było wydać całą pensję i to w kilka minut ;) 

Naprawdę, jestem bardzo zadowolona z moich scrapowych zakupów, bo dało mi się ustrzelić same fajne rzeczy. Mimo, że uwielbiam internetowy shopping, to jednak nic nie zastąpi możliwości obejrzenia lub dotknięcia produktu na żywo, czy rozmowy z osobą, która wie więcej i może doradzić. Mam nadzieję, że uda mi się pojawić w Warszawie na IX Ogólnopolskim Zlocie Scrapbookingu (klik), bo naprawdę warto jeździć na takie imprezy. Tymczasem zajrzyjmy do mojej wielgachnej torby :) 


2 komentarze:

Skrapowisko 2016 [zdjęcia + wideo]

23:46:00 KreatywnaTV 3 Comments

Siedzę sobie właśnie z kubkiem gorącej herbaty, wielgachną, papierową torbą na kolanach i w tym momencie jestem naprawdę szczęśliwa :) Uwielbiam poranki po dniach pełnych emocji i pozytywnej energii, kiedy jeszcze się przeżywa wydarzenia ostatnich godzin, a z drugiej strony już się tęskni. Wczoraj w Łodzi odbyło się kolejne Skrapowisko, czyli kreatywne spotkanie miłośników scrapbookingu i co du dużo pisać, jestem po prostu zachwycona i trochę oszołomiona, bo tylu scrapowych wspaniałości i pozytywnie zakręconych ludzi na jednym metrze kwadratowym jeszcze nie widziałam ;)  



Organizatorzy i wystawcy spisali się na medal, w gąszczu scrapowych wspaniałości naprawdę można było przepaść. Spustoszenie w portfelu jest, ale nie żałuję :) Udało mi się kupić same wspaniałe rzeczy, a także poznać nowe marki i sklepy. Żałuję tylko, że nie zapisałam się na żadne warsztaty, bo po pierwsze zagapiłam się i wszystkie miejsca były już zajęte, a po drugie nie myślałam, że spędzę tam tyle czasu. Ostatnio pojęcie wolnego czasu stało się u mnie totalną abstrakcją, nawet teraz, między słowami, zastanawiam się, jak zdążyć ze wszystkim na jutro, więc myślałam, że nie znajdę wolnej chwili na warsztaty i tylko wpadnę na szybkie zakupy. 

Jednak, kiedy weszłam na salę, to zapomniałam o wszystkim. Krążyłam między stoiskami, rozglądałam się i chłonęłam kreatywne fluidy. Przez cały czas nie zerknęłam ani razu na zegarek, co w moim przypadku jest naprawdę dziwne, a nawet niepokojące ;) Porobiłam trochę zdjęć, nagrałam wideo, a gdy się upewniłam, że wystarczy mi materiału na bloga i kanał zabrałam się za najprzyjemniejszą część, czyli zakupy :) Oj, było w czym wybierać, oj było... Chyba każdy mógł znaleźć coś dla siebie, od podstawowych przydasi po ekskluzywne zestawy dziurkaczy, czy papierów, było nawet stoisko z rozmaitymi elementami dekoracyjnymi z metalu i półfabrykantami do wyrobu biżuterii.

Oczywiście kwiatów, tekturek, papierów, wykrojników, czy stempli w dużych ilościach też nie zabrakło ;)

Przyznam szczerze, że na wczorajszym Skrapowisku można było wydać całą pensję na raz i nie byłoby to zbyt trudnym wyczynem ;) Podobno ratunkiem dla portfela były wcześniejsze, rozsądne zakupy w sklepach internetowych i jedynie odbiór zamówienia na miejscu ;) Ja zdecydowanie poszalałam i gdyby impreza trwała kolejny dzień, to na pewno bym tam wróciła. O moich zakupach dzisiaj nic nie powiem, bo zaraz zabieram się za nagrywanie, więc w drugiej połowie tygodnia wypatrujcie nowego filmiku na kanale :) 


Jednak ogromnym atutem tego wydarzenia nie był tylko bogaty asortyment wystawców, warsztaty, darmowe pokazy, czy nowe miejsce, ale przede wszystkim genialna atmosfera, którą stworzyli fenomenalni ludzie. Jeśli jeszcze nigdy nie byliście na Skrapowisku, to z czystym sumieniem polecam to wydarzenie, a już czekam na przyszłoroczną edycję. 


Ania


3 komentarze:

Mam wątpliwość, czyli Fairy Dust po raz pierwszy

05:34:00 KreatywnaTV 13 Comments

No właśnie, mam wątpliwość... Ostatnio zaczęłam pracować nad nowym hafcikiem i nie jestem do końca przekonana, czy wybrałam właściwy materiał. Na mój tamborek trafiła przecudowna wróżka Fairy Dust z kolekcji Nimue, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Wszystkie potrzebne materiały zgromadziłam już w zeszłym roku, ale dopiero teraz zabrałam się za ten wzór.


Od samego początku miałam problem z dobraniem tła do tego hafciku, oryginalnie zalecane jest płótno lniane 32 ct, ale jakoś ten len, przynajmniej dla mnie, nie był w tym przypadku zbyt przekonywujący. Zajrzałam na blogi, ale tam też nie znalazłam rozwiązania, bo białe materiały wydają się zbyt białe, a ciemnie za ciemne. W międzyczasie próbowałam jeszcze jak kolory z tego wzoru będą wyglądać na fenomenalnym, łososiowym lnie cashel 28 ct, jednak ku mojej ogromnej rozpaczy niektóre z nich były bardzo zbliżone do materiału i całkowicie  się z nim zlewały. Wreszcie, wybrałam aidę vintage 20 ct, ale nie jestem pewna, czy jej marmurkowa tekstura pasuje do wróżki, zresztą zobaczcie sami.



Oba zdjęcia zrobiłam w podobnych warunkach, przy świetle zastanym (bez photoshopowej magii), ale przy drugim zrobiło się troszkę jaśniej, więc kanwa wygląda też inaczej. Zastanawiam się, czy tło nie jest zbyt ciemnie i ciapate jak na ten wzór. Przy dobrym świetle skrzydła wyglądają nawet całkiem, całkiem, ale w pochmurny dzień, albo w nieco ciemniejszym miejscu wszystko się zlewa. Z drugiej strony naturalny len też nie jest super jasny. A Wy co o tym sądzicie? Bo ja już sama nie wiem... 

Sam wzór bardzo mi się podoba, zwłaszcza skrzydła :) Półkrzyżyki wyglądają naprawdę ładnie i lekko, to dopiero początek, więc może jeszcze nie ma takiego efektu, ale myślę, że później wszystko będzie naprawdę fajnie wyglądać. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wybrała trudniejszej wersji, czyli półkrzyżyków "powrotnych", powstałych z kresek, którymi domyka się pełne krzyżyki. Nie jestem przyzwyczajona do kresek w tę stronę, więc trochę wolniej mi idzie, ale i tak mi się podoba ;) 



Jak widzicie każde zdjęcie jest dzisiaj inne i możliwie najbardziej naturalne, a materiał za każdym razem wygląda inaczej. Dajcie znać co sądzicie o tej aidzie, bo naprawdę sama już nie wiem.

Ania

13 komentarze: