Home Crazy Home

02:36:00 KreatywnaTV 3 Comments



Odebrało mi głos... i to dosłownie! Moje piątkowe harce w ogrodzie skończyły infekcją i od dwóch dni nie mogę mówić. Wściekam się strasznie, bo jako osoba bardzo gadatliwa taki stan rzeczy bardzo mocno mnie irytuje. Fakt, że nie mogłam też nagrać dźwięku do zaległego filmu pogarszył jeszcze sprawę :/ 

Postanowiłam więc poprawić sobie nastrój i poszukać ciekawych wzorów. Nie mam tutaj na myśli samych zakupów, bo lista kupionych hafcików staje się coraz dłuższa, ale przegląd nowości oraz interesujących projektów. Ta moja hafciarska turystyka doprowadziła mnie w końcu do strony sklepu hobbystycznego, gdzie można kupić  m.in wzory Dimensions. Moje serce skradł prosty, lecz genialny hafcik Home Crazy Home, który został opracowany tak, by przypominał napis na kredowej tablicy.



Na tego typu wzór mam chęć już od dawna, ale jeszcze nie znalazłam takiego projektu, który zachwyciłby mnie w stu procentach. W tym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, ale nie do końca pasuje do miejsca, gdzie chciałabym go powiesić. Z drugiej strony, granatowa kanwa jest, biała mulina też... Zdecydowanie muszę przemyśleć kwestię tego hafciku, miejsca i odpowiedniego wykończenia ;)

Ania :)

3 komentarze:

Straszna dynia od Igiełki

04:36:00 KreatywnaTV 15 Comments



Straszną dynię, a w zasadzie roześmianą dynię od Igiełki pokazywałam Wam już wcześniej, kiedy nad nią pracowałam, ale chyba jeszcze nie widzieliście jej z konturami, a przecież kontury to połowa sukcesu. Hafcik należy do kategorii małych i uroczych, na których widok człowiek się śmieje, a przynajmniej u mnie taką reakcję wywołuje ta dynia :)

Obrazek nie doczekał się jeszcze właściwej oprawy, bo najzwyczajniej w świecie nie mogę się zdecydować. Dynia ma trafić do ramki, ale nie chcę, żeby to była taka zwyczajna oprawa. Zastanawiam się nad dodaniem niewielkiej kompozycji z liści, sznurkiem i taśmą jutową albo wykorzystaniu jesiennych papierów scrapbookingowych, połączonych ze wstążkami. Korci mnie jeszcze oprawa na tamborku :) Wybór nie jest łatwy, ale muszę się wreszcie na coś zdecydować, bo najwyższy czas właściwie wyeksponować dynię.

Ania :)


15 komentarze:

Sal z choinką #1

12:53:00 KreatywnaTV 16 Comments



Mam bardzo słabą silną wolę... naprawdę... Obiecałam sobie, że w tym roku nie podejmę się żadnego nowego haftu, w tym również zabaw SALowych. Zdecydowanie mam zbyt wiele rozpoczętych prac, a kolejka kupionych zestawów wciąż się powiększa. Po nabyciu dziewczyny nad oceanem stanowczo obiecałam sobie, że w tym roku nie kupię żadnego nowego wzoru, ani nie zabiorę się za nic nowego, oprócz tego, co już mam. Naprawdę bardzo dobrze mi szło omijanie nowych wzorów i zestawów... aż do dziś.

Dobrze znana wszystkim hafciarska kusicielka, czyli Kasia z bloga Krzyżykowe szaleństwo ogłosiła dzisiaj nową, świąteczną zabawę - Sal z choinką. Kto mnie zna, ten dobrze wie, że naprawdę mam ogromną słabość do WSZYSTKICH świątecznych wzorów i trudno jest mi przejść obok nich obojętnie. Może udałoby mi się jakimś cudem zignorować zabawę, spychając tę informację na skraj świadomości, gdyby nie wzór, który Kasia wybrała, a jest to wprost genialna choinka autorstwa Veronique Enginger. No i nici z moich mocnych postanowień, przepadłam i to doszczętnie. Zresztą zobaczcie same:



Ubolewam nam moją słabą silną wolą, ale projektom Veronique Enginger nie potrafię się oprzeć. Zakochałam się w haftach tej autorki i to już w momencie postawienia pierwszego krzyżyka w zielnikowej róży, którą dalej powoli i z czystą przyjemnością dłubię. Muszę też odreagować jakoś miechunki, bo drobniusieńki materiał naprawdę daje mi w kość, zwłaszcza przy trzech nitkach, które najzwyczajniej na świecie bardzo trudno przechodzą, plączą się i nie wyglądają tak, ja bym sobie tego życzyła. Staję więc w krzyżykowe szranki, razem z innymi uczestniczkami zabawy, których jest już całkiem sporo :) Mam nadzieję, że dam radę i choineczka będzie umilać mi tegoroczne święta.


Ania :)

P.S. Zapisy trwają do 31 października na blogu Kasi.


16 komentarze:

Wymianka na Dzień Kawy #2

03:44:00 KreatywnaTV 2 Comments


Dziś w Łodzi mamy typowy, jesienny dzień - jest ciemno, zimno i co jakiś czas pada. Lubię takie dni, zwłaszcza jeśli nie muszę nigdzie wychodzić i spokojnie mogę zająć się tym, co lubię. A dziś właśnie szykuje się taki dzień :) W planach mam dwa nagrania i fantastycznie szeleszczący album torebkowy. Przyznam szczerze, że robienie albumów od podstaw bardzo mnie wciągnęło i już sam proces sprawia mi niesamowitą radość. Nic więc dziwnego, że w ostatnich wymiankowych paczkach znalazły się właśnie albumy. Mini album z jednego arkusza dla Cytruliny już Wam pokazywałam, dziś czas na kolejny, tym razem zrobiony z kopert :)


2 komentarze:

Wymianka na Dzień Kawy #1

09:29:00 KreatywnaTV 11 Comments


Nie myślałam, że kiedyś to napiszę, ale naprawdę bardzo się cieszę, że wrzesień już się skończył. Uwielbiam ten miesiąc, ale w tym roku naprawdę dał mi w kość i to aż do ostatniego dnia. Okazało się bowiem, że nie znoszę już tak dobrze, jak przed laty, kumulacji strasu i mój organizm odmówił współpracy. Ostatnich dziesięć dni to dla mnie czarna dziura, brutalnie wyrwany z życiorysu czas :/ 

Dziś już czuję się znacznie lepiej i powoli mogę wrócić do codziennych obowiązków. Nawet trochę się wkurzam na to, że bezpowrotnie straciłam ponad tydzień, więc naprawdę jest już ze mną dobrze ;) Czas więc nadrobić wszystkie zaległości, a zacznijmy od Wymianki na Dzień Kawy, zorganizowanej przez Kasię z Krzyżykowego szaleństwa. Moja paczuszka poleciała do Magdy, a ja otrzymałam wspaniały upominek od Sylwii.


Po otwarciu paczki aż zaniemówiłam na widok tych wszystkich wspaniałości :) Jako pierwsze trafiło w moje łapki śliczne wiklinowe serduszko, które już znalazło swoje miejsce w moim gabinecie.


Dalej znalazłam słodkości, kawę, mulinki (oczywiście w kawowych odcieniach), niesamowite bazy kartkowe, granatową aidę i bazę pod zakładkę. Muszę przyznać szczerze, że ostatnio myślałam o granatowej aidzie i naprawdę strasznie ucieszyłam się na jej widok, Sylwia chyba potrafi czytać w myślach :) 


I jeszcze zbliżenia na cudne bazy kartkowe, z których chyba zrobię karty do mini albumu :)


Ale to jeszcze nie wszystko :D W paczuszcze znalazłam też przecudowny magnesik z filiżanką kawy :)


Całość dopełnia przepiękna, kawowa karteczka, od której naprawdę nie można oderwać oczu :)



Droga Sylwio, bardzo serdecznie dziękuję Ci za ten wspaniały upominek! Naprawę sprawiłaś mi ogromną radość :) 


Ania :)


11 komentarze:

Mini album z jednego arkusza papieru dla Cytruliny

11:13:00 KreatywnaTV 4 Comments


Dziś zapraszam na filmik z mini albumikiem w roli głównej :)

4 komentarze:

Peoniowa kartka z tagiem

04:20:00 KreatywnaTV 12 Comments


Ostatnie trzy tygodnie były istnym szaleństwem. Pisanie pracy, bieganie do promotora, bieganie z papierami i stres związany z pierwszą rozmową kwalifikacyjną w życiu. W międzyczasie okazało się, że trzeba też przemyśleć kwestię Hafciarni i formuły spotkań, co z jednej strony nawet mnie ucieszyło, a z drugiej przeraziło, bo to kolejna duża rzecz, którą dopisałam do mojej wciąż wydłużającej się listy rzeczy do zrobienia. W tym wirze bieżących obowiązków trochę zabrakło czasu na spokojne blogowanie i odwiedzanie waszych blogów. Dziś na szczęście jest niedziela i nawet nie mam zbyt dużo planów, więc mogę nadrobić zaległości :)

Przeglądając foldery ze zdjęciami zauważyłam, że nie pokazałam wam jeszcze różanej karteczki z tagiem, którą zrobiłam dla Kasi w ramach zabawy Niteczki w karteczki. Cała praca jest utrzymana w bardzo przyjemnej, kwiatowej kolorystyce. Podobnie, jak w przypadku poprzedniej kartki, czyli Morskie życzenia dla Moniki, również tutaj postawiłam na papiery z jednej, moim zdaniem genialnej kolekcji, czyli Autumn in Avonlea z UHK GALLERY.



Przyznam szczerze, że jest to kolejna kolekcja tej firmy, która skradła moje serce. Każdy arkusz jest naprawdę zachwycający i piękny już sam w sobie. Do tego projektu wykorzystałam dwa papiery - kremowy w ciemniejsze groszki i fioletowy z peoniami, a żeby nie było nudno dodałam jeszcze peoniowy tag, również pochodzący z tej samej kolekcji.


Całą kompozycję dopełniają dwa kwiaty zrobione z różowego foamiranu. Bardzo polubiłam ten materiał i naprawdę przyjemnie robi mi się z niego kwiaty, choć trzeba uważać, żeby go nie uszkodzić podczas rozciągania płatków. Moją ulubioną formą kwiatów są gnieciuszki, które naprawdę zawsze bardzo fajnie wychodzą :) Do wycięcia foamiranu wykorzystałam wykrojniki z kwiatowego zestawu od Craft Passion, które kupiłam podczas ostatniego Skrapowiska - Skrapowisko 2017: Zakupy!

 
Żeby dodać kartce odrobinę błysku, kwiaty spięłam ćwiekami zakończonymi różowymi kryształkami :)



Naprawdę nad tą karteczką pracowało mi się bardzo przyjemnie, choć jej pakowanie do wysyłki nie należało do najprostszych. Kwiaty sprawiły, że całość stała się bardzo wysoka i potrzebne było pudełko, a że jak na złość nie miałam kartkowego pudełka, to musiałam kombinować ;) Na szczęście kartka dotarła w jednym kawałku do adresatki :) Na dziś to już wszystko, ja zmykam do pakowania kolejnej paczki, a Wam życzę miłej niedzieli :)


Ania


12 komentarze:

Morskie życzenia dla Moniki

02:35:00 KreatywnaTV 7 Comments


Ostatnio przez cały czas siedzę w kartkach ;) Okazuje się, że koniec sierpnia i początek września to istny wysyp urodzin, imienin, jubileuszy czy najrozmaitszych imprez. Cieszy mnie to bardzo, bo uwielbiam robić kartki, ale przyznam szczerze, że trochę utonęłam w tych wszystkich zamówieniach. Najgorsze jest chyba pakowanie, strasznie tego nie lubię ;) No i oczywiście bieganie na pocztę ;) Na szczęście właśnie wszystko skończyłam, dziś polecą ostatnie koperty i paczka, a ja będę mieć wolny weekend :D 

Ale dziś nie o zamówieniach, tylko pachnącej wakacjami i morzem karteczce, którą zrobiłam dla Moniki z okazji jej urodzin i zabawy Niteczki w karteczki. Ostatnio Monika często pokazuje marynistyczne hafciki, również w jej sklepie można znaleźć dużo morskich wzorów i tak jakoś zrobiła mi się dla niej kartka w takim właśnie klimacie. Praca nad nią była czystą przyjemnością, bo wykorzystałam genialną kolekcję Studio Light, którą pokazywałam w tym wpisie (klik). 


Po raz kolejny postanowiłam opuścić moją strefę komfortu i zrobić coś nowego, tym razem jest to nieoczywisty motyw z dziewczynką no i morski, a nie kwiatowy klimat całości. Wybrałam więc radosny obrazek z zestawu, który zamówiłam z kolekcji i zaczęłam kombinować. Bardzo fajnie sprawdził się tutaj kawałek kartonu, więc jeśli nie macie po ręką kosteczek dystansujących, to rozejrzyjcie się za jakimś pudełkiem :D 


Ster, który kupiłam na moim pierwszym Skrapowisku również znalazł właściwe miejsce :) Karteczka nie jest duża, więc ograniczyłam dodatki do jednego elementu. Oczywiście nie mogło także zabraknąć mojego ulubionego wykrojnika, czyli Moc życzeń. Naprawdę nie wiem jak ja mogłam bez niego funkcjonować ;) 



Lekkości dodała odrobina poszarpanej gazy tu i ówdzie. Przez chwilę zastanawiałam się jeszcze nad chlapkami, ale ostatecznie z nich zrezygnowałam, bo są już na papierze.




Kolekcja Studio Light naprawdę skradła moje serce, a praca z tymi papierami, to czysta przyjemność. Na jednej kartce na pewno się nie skończy, zwłaszcza, że mam pomysł na bardzo fajne wakacyjne mini LO, które zawiśnie w nowym miejscu :D Tymczasem zmykam do mojej  metamorfozy hafciarskiego słoiczka ;) 

Ania



7 komentarze:

Jak usunąć pasek nawigacyjny na Bloggerze?

10:35:00 KreatywnaTV 3 Comments


Pasek nawigacyjny może być prawdziwą zmorą, przede wszystkim bardzo często jest nieużywanym elementem, gdyż część blogerów wybiera logowanie przez pocztę, by nie nabijać dodatkowych wyświetleń. Po drugie, nie jest to najpiękniejszy element, nawet jeśli wybierzemy transparentną opcję, a na dodatek w nieelegancki sposób przykleja się do szablonu, co jest irytujące, jeśli naprawdę wysilimy się nad nowym wyglądem. Kolejnym minusem jest to, że już w ciągu kilku pierwszych sekund zdradza platformę, na jakiej działa nasza witryna, a często autorzy nie chcą ujawniać tej informacji, a przynajmniej nie zaraz po wejściu na stronę. Usunięcie Bloggerowych elementów jest ważne, zwłaszcza w przypadku osób, które zamierzają zarabiać na blogu lub po prostu sprawić, by wyglądał o wiele bardziej profesjonalnie bez zbędnych nakładów finansowych. Ale dosyć już tego wstępu, zapraszam do obejrzenia filmu :)



Mam nadzieję, że ten materiał będzie pomocny :)

Ania :) 

3 komentarze:

Miechunki #1

08:57:00 KreatywnaTV 16 Comments



3, 2, 1... START!!! Wreszcie zabrałam się za miechunki! Przyznam szczerze, że kiedy pojawił się pomysł na ten haft miałam strasznego powera i parcie na projekt, ale jakoś wszystko się rozeszło w czasie i już mamy koniec miesiąca, a ja dopiero zaczynam. Pracy coraz więcej, zmrok zapada coraz szybciej, a czasu na wszystko coraz mniej, zwłaszcza, że ostatnio siedzę po uszy w kartkach. Robię kartki na wymianki i zabawy, na które zapisałam się wcześniej oraz indywidualne zamówienia. Bardzo mnie cieszy to całe kartkowanie, ale trochę za bardzo się to wszystko teraz skumulowało. 

Jednak mimo wszystko w sobotę zabrałam się za miechunki (WRESZCIE!), choć tak naprawdę tego nie planowałam. Po prostu zabrałam się za odmierzenie materiału i dalej jakoś samo poszło ;) Żeby było mi milej włączyłam film i postawiłam trochę krzyżyków. Szału nie ma, bo za haft wzięłam się grupo po dziesiątej, więc sztuczne światło szybko mnie zmęczyło, ale cieszę, że coś się ruszyło. 

Tak, jak wcześniej zapowiadałam, pracuję na Murano Luganie 32 ct w kolorze beżowobrązowym muliną DMC. Przy pierwszej sesji z tym haftem postawiłam 104 krzyżyki, dzięki którym wiem, że łatwo nie będzie. Utrudnieniem jest drobniutki materiał, do którego muszę się przyzwyczaić, a to zajmie mi trochę czasu i zdecydowanie muszę się zorganizować tak, żeby możliwie najdłużej pracować przy dziennym świetle. Przy tym miechunkowym maleństwie nieco większa Lugana, na której wyszywam zielnikową różę, to istny kolos ;) 

Na razie powstała gałązka i już nie mogę się doczekać kiedy pojawią się kolory, czyli pierwsza miechunka. Postanowiłam, że kontury zostawię na sam koniec, przynajmniej tam, gdzie mogę, bo tak po prostu szybciej mi się pracuje. A teraz zmykam do miechunek, bo dziś wreszcie mam nieco wolniejszy dzień i mogę jeszcze przy popołudniowym słoneczku postawić trochę krzyżyków.

Ania :)

16 komentarze:

Przegląd najnowszej kolekcji Studio Light

10:02:00 KreatywnaTV 8 Comments


Przyznaję, że mam kilka słabości, nie tylko namiętnie gromadzę zestawy do haftu i generalnie najrozmaitsze wzory, ale też chomikuję bloczki z papierami od Studio Light. Uwielbiam ich projekty, a fakt, że niektóre kolekcje można znaleźć w lokalnej hurtowni papierniczej, jeszcze tylko pogarsza sprawę ;) Na początku miesiąca pojawiła się przedsprzedaż najnowszej kolekcji - Summer Feelings - i oczywiście nie mogłam sobie odmówić przyjemności zakupu tych cudowności. Po raz kolejny nie zawiodłam się na tej firmie i jak zawsze byłam i wciąż jestem oczarowana papierami, jakie znalazły się w bloczkach. A ponieważ moją misją i celem na blogu oraz kanale jest pokazywanie i recenzowanie różnych produktów, nagrałam mały przegląd kolekcji :D 





Mam nadzieję, że nagranie będzie pomocne dla osób, które zastanawiają się nad zakupem tych papierów :) Tymczasem zmykam do moich zamówień :) Miłego weekendu :)


Ania


P.S. Arkuszy z die-cutami jest znacznie więcej, więc każdy znajdzie coś dla siebie ;) 

8 komentarze:

Imieninowe CANDY - wyniki!!!

08:30:00 KreatywnaTV 11 Comments


Czas na wyniki Imieninowego CANDY!!!

11 komentarze:

Włochaty kotek z tekturki

08:47:00 KreatywnaTV 7 Comments


Uwielbiam zabawy z tekturkami! Już same w sobie wyglądają ładnie, ale zawsze można jeszcze trochę pokombinować :) Zazwyczaj je koloruję lub dodaję embossing na gorąco, ten ostatni zabieg świetnie się sprawdza w przypadku delikatnych tekturek, bo dzięki dodatkowej warstwie nie tylko utrwalamy kształt, ale również wzmacniamy całość. No i jeszcze ten błysk ;) 

Jednak na rynku pojawia się tyle fantastycznych produktów, że naprawdę możliwości jest coraz więcej. Niedawno na sklepowych półkach rozgościł się puder do embossingu na gorąco, który działa jak klej :D Można go stosować na wielu różnych powierzchniach i z wieloma różnymi produktami, np. mikrokulkami, brokatem, złotą folią w płatkach, meszkiem, etc. Ja zrobiłam włochatego czarnego kota, który wyszedł naprawdę super :) 



Na koniec jeszcze kilka rad: przede wszystkim miejcie gdzieś pod ręką mokre chusteczki i odkurzacz, meszek jest lekki i może polecieć trochę dalej, niż mamy na to ochotę; podgrzejcie puder raz a dobrze, jeśli podgrzejecie puder już po nałożeniu meszku (bo gdzieś jeszcze nie roztopił się do końca), wszystko się stopi razem i nie będzie efektu; do przyklejania najlepiej sprawdza się łyżeczka. Mam nadzieję, że wypróbujecie tę technikę, bo naprawdę warto. Efekt jest bardzo przyjemny :)

Ania :) 

P.S. Zostały jeszcze tylko dwa dni na zapisy w moim Imieninowym CANDY :)


7 komentarze:

Sizzix Big Shot: Wasze pytania

11:13:00 KreatywnaTV 0 Comments


Często pytacie o mojego Sizzix'a, zwłaszcza po filmach z jego udziałem ;) Zawsze staram się odpowiedzieć na Wasze pytania możliwie najlepiej, ale w krótkiej wymianie zdań, najczęściej na Facebooku nie da się rozwiać wszystkich wątpliwości. Dlatego też postanowiłam nagrać wprowadzenie do Big Shot'a, w którym opowiem o wszystkim, co jest związane z maszynką i odpowiem na najczęściej pojawiające się pytania. Dajcie znać w komentarzach pod tym postem czego chcielibyście się dowiedzieć lub z czym macie problem :) 

Ania


0 komentarze:

Otwieramy zestaw do haftu firmy Dantel

05:22:00 KreatywnaTV 12 Comments


Jakiś czas temu myślałam nad zakupem zestawu firmy Dantel dla hafciarskiej koleżanki. Długo nie mogłam się zdecydować, bo wzory są naprawdę cudne, ale z drugiej strony ja jeszcze nie miałam z nimi do czynienia i nikt ze znajomych też z nimi nie pracował, więc nie do końca wiadomo co się kupuje. Ostatecznie stwierdziłam, że wybór produktu nieznanej mi marki jest zbyt dużym ryzykiem i do koleżanki poleciał inny, ale sprawdzony zestaw. 

Wybrany przeze mnie wzór bardzo się spodobał, więc wszystko się dobrze skończyło. Ona zadowolona, ja zadowolona, więc jest pełnia hafciarskiego szczęścia :) Jednak obrazy Dantel wciąż za mną chodziły, zwłaszcza jeden, przedstawiający dziewczynę na plaży skradł moje serce.  Długo walczyłam sama ze sobą, bo przecież mam już co robić do końca świata i jeden dzień dłużej, ale w końcu zdecydowałam się na zakup. Zestaw kosztował mnie 153 zł + koszty wysyłki, więc, biorąc pod uwagę rozmiar (47,6 x 33,5) to chyba dobra cena. 

Pomyślałam też, że warto pokazać jak wygląda zestaw w środku i sprawdzić, czy nie ma tam niespodzianek w postaci poplątanej muliny lub postrzępionej i nierównej kanwy.




I jak Wam się podoba zestaw? :)

Ania :) 


P. S. Od dziś nie kupuję już żadnych nowych zestawów ;)  

12 komentarze:

A miało być tak pięknie...

09:27:00 KreatywnaTV 12 Comments


Zaplanowałam sobie dzisiaj naprawdę przyjemny dzień, najpierw fryzjer, potem kosmetyczne zakupy, a na końcu wycieczka do mojej ulubionej hurtowni papierniczej. Prawda, że cudny plan? Pełna optymizmu jechałam sobie do Manufaktury, gdy nagle skrzynia biegów przestała działać i to tuż przed dużym i ruchliwym skrzyżowaniem. Każdy łodzianin Wam powie, że Wojska Polskiego przy Franciszkańskiej to naprawdę kiepskie miejsce na awarię. Na szczęście jakoś bezkolizyjnie udało mi się zjechać na chodnik tylko na sprzęgle, gdzie na sam koniec zgasł silnik.

Rozhisteryzowana, bo przecież zepsuta skrzynia biegów to w zasadzie wyrok śmierci dla samochodu, zadzwoniłam po wsparcie. Posiedziałam trochę w upale, przeprosiłam każdego mieszkańca pobliskiej kamienicy, który musiał przeciskać się koło mnie, żeby móc wyjechać, bo niestety samochód ostatecznie wyzionął ducha w bramie wjazdowej.

Wreszcie wsparcie techniczne przyjechało, po kilku minutach okazało się, że tam, gdzie normalnie jest luz aktualnie znajduje się trzeci bieg, a pozostałe są zablokowane. Po chwili namysłu podjęliśmy heroiczną próbę przejazdu z miejsca awarii do domu, by tam pomyśleć co z tym wszystkim zrobić. Na szczęście do domu udało nam się dotrzeć w jednym kawałku i nawet na naszym ośmioramiennym skrzyżowaniu nie było problemu ze skrętem.

Samochód zaparkowaliśmy przed domem, bo jak później wyjechać bez wstecznego, i zabraliśmy się za grzebanie pod maską. Dla ścisłości: ja tylko patrzyłam i podawałam. Dosyć szybko udało się zlokalizować problem, którym był plastikowy element trzymający jakieś tam wiązki czegoś tam od skrzyni biegów. Plastik po prostu odmówił współpracy, co w efekcie przełożyło się na zablokowaną skrzynię i moją histerię. Już myślałam, że sprawa jest prosta, wystarczy wymienić felerny plasticzek, ale przecież w życiu nic nie może być proste. Plasticzek okazuje się być elementem większej całości, którą trzeba wymienić w warsztacie, bo w domowych warunkach jest to zbyt trudne.

Bosko, ale do tego warsztatu trzeba jakoś dojechać, najlepiej bez rozległego zawału przy każdej próbie zmiany biegu. Po rodzinnej naradzie postawiliśmy na opaski zaciskowe, które ostatecznie całkiem fajnie przytrzymały plasticzek. Efekt? Wszystko działa! Biegi pięknie chodzą no i trójka jest tam, gdzie zawsze ;) Mega dumni z siebie wróciliśmy na wcześniejsze miejsce akcji, żeby zabrać zostawiony tam samochód, bo jak ruszyliśmy na trzecim biegu, to już się nie zatrzymywaliśmy. 
Ufff... myślałam, że to już wszystko na dziś i nie przytrafią mi się żadne kolejne drogowe niespodzianki. Nawet włączyłam ulubioną płytę, bo napięcie przy zmianie kolejnych biegów powoli zaczęło ze mnie schodzić. Dojechałam do następnych świateł i zerknęłam na przeciwległy pas, gdzie akurat w tym samym momencie czerwony fiat przerzucał przez maskę jadącego prawidłowo rowerzystę. Cholera! Czy ja dzisiaj przyciągam wszystkie drogowe incydenty? Na koniec w samochodzie włączyła się rezerwa... 
A miało być tak miło... Dziś żadnego scrapowego, ani hafciarskiego wpisu niestety nie będzie, bo zajadam stres migdałowo - cytrynowym sernikiem, jednym okiem oglądając zimowy film w nadziei, że może mroźne widoki pomogą zwalczyć upał. Jedno, co mogę wam doradzić, to zawsze miejcie ze sobą opaski zaciskowe, nigdy nie wiadomo kiedy mogą się przydać ;) Ja je mam zawsze przy sobie :D A teraz idę kupić online wszystko to, co dzisiaj miałam kupić stacjonarnie ;) 

Ania


P.S. W Scrap Butiku trwa przedsprzedaż cudnych papierów z kolekcji Summer Feelings. Nie mogłam przejść obok nich obojętnie, zresztą zobaczcie sami :D 



No i jeszcze trochę dodatków: 







12 komentarze:

Weekend z Veronique Enginger #4

13:29:00 KreatywnaTV 4 Comments


Dziś mamy niedzielę, w dodatku ostatnią w tym miesiącu, więc najwyższy czas pokazać zielnikowe postępy! Strasznie się cieszę, bo jednak udało mi się nagrać i zmontować hafciarski vlog co wcale nie było takie proste. Ty razem działo się wszystko, co nie miało prawa się zadziać. Pierwszy tydzień vlogowania był zdecydowanie pechowy, na szczęści drugi okazał się lepszy, choć nie obyło się bez problemów. Osoby, które zaglądają na mojego Facebooka widziały dzisiaj wpis o problemach technicznych, więc wiedzą, że łatwo nie było. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i vlog jest już na kanale :) Zapraszam do oglądania :) 




P. S. Nie zapomnijcie o łapkach w górę i subskrybcji kanału :) 


4 komentarze:

Lniane candy u Chagi

01:41:00 KreatywnaTV 0 Comments


Lipiec miesiącem blogowych zabaw. Tym razem candy zorganizowała Chaga z bloga Pasje odnalezione, której chyba nikomu nie muszę przedstawiać :) Wiecie, że Chaga bloguje już od siedmiu lat? Siedem lat! To prawdziwy kosmos w blogowym świecie, gdzie co minutę powstają setki blogów. Mam nadzieję, że i ja kiedyś będę obchodzić siódme blogowe urodziny ;) Z tej okazji Chaga postanowiła zorganizować candy, gdzie do wygrania są przecudowne materiały.


https://pasjeodnalezione.blogspot.com/2017/07/lniane-candy.html?showComment=1501317183127#c2800861240407151489

0 komentarze:

Imieninowe CANDY!

00:44:00 KreatywnaTV 25 Comments



Czas na Imieninowe CANDY! Dziś mam imieniny i z tej okazji przygotowałam dla Was pierwszą tego typu zabawę. Do wygrania będzie sporo fajnych przydasi, jednak chciałabym, żeby wygrana była niespodzianką, dlatego nie napiszę szczegółowo co trafi do paczki, ale zdradzę, że będzie coś do haftu, coś do kartkowania i innych kreatywnych projektów, coś co sama zrobiłam i oczywiście coś dla ciała ;) Mam nadzieję, że osoba, która wygra będzie zadowolona :)

A teraz kilka słów zasadach Imieninowego Candy:

- osoby zainteresowane udziałem w zabawie zamieszczają post na blogu z podlinkowanym powyższym banerem candy, następnie dodają link do wspomnianego wpisu przez żabkę pod tym postem do 12 sierpnia włącznie;

- w zabawie mogą wziąć udział osoby prowadzące aktywne blogi (minimum 2 wpisy w miesiącu, przez co najmniej trzy ostatnie miesiące);

-warunkiem udziału jest też polski adres wysyłki paczki;

- wyniki Imieninowego CANDY podam 13 sierpnia;

- będzie mi bardzo miło, jeśli dołączcie do grona obserwatorów bloga oraz polubicie mojego Facebooka, ale nie jest to warunek zabawy ;)  


Miłej zabawy! :) 

Ania 


25 komentarze:

Candy w Magicznej Kartce

03:36:00 KreatywnaTV 2 Comments


Magiczna Kartka po raz kolejny organizuje rozdanie najnowszej kolekcji przecudownych papierów i oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok tego candy:) Zresztą, spoglądając na listę moich ulubionych blogów, widzę, że Wam również nie udało się oprzeć urokowi tego zestawu ;) Jeszcze nigdy nie wygrałam w żadnym candy, więc może tym razem szczęście uśmiechnie się do mnie :)







2 komentarze:

Zaprojektowałam wzór!

01:53:00 KreatywnaTV 11 Comments


Ostatnio na Facebooku znowu ożyła dyskusja o przywoływaniu zimowych klimatów w środku lata. Dla jednych to bezsens, a dla drugich możliwość wyrobienia się ze wszystkim na czas, zwłaszcza jeśli robi się naprawdę dużo kartek lub ozdób. Mnie naprawdę nie przeszkadza zimowe kartkowanie latem, sama też czasem nadrabiam zaległości kończąc prace, na które zabrakło weny i czasu. Zimowe wzorki zresztą też najlepiej wyszywa mi się latem :)

Ta dyskusja przypomniała mi o projekcie, który wymyśliłam już dwa lata temu, jednak jeszcze nie udało mi się go zrealizować, bo w grudniu zawsze jest urwanie głowy i zawsze brakuje czasu. W tym roku obiecałam sobie, że dekoracja będzie gotowa na czas, dlatego przygotowania zaczęłam już teraz. Nie chcę jednak psuć niespodzianki, dlatego jeszcze nie napiszę co właściwie jest tym projektem i jak będzie wyglądać, zdradzę tylko, że będzie to ozdoba z elementami haftu. I właśnie haft, a w zasadzie hafcik co roku jest tutaj największym problemem. Dlaczego? Bo potrzebuję wzoru bardzo małej choineczki, kiedyś taki znalazłam, ale tak dobrze schowałam, że teraz nie mogę go znaleźć :/

Nie chciałam nikomu zawracać głowy moim marudzeniem, dlatego w sobotę ściągnęłam hafciarski program i sama zabrałam się za choinkę. Najpierw powstała wersja podstawowa:


... potem z doniczką / stojakiem:


... a na końcu choinka dostała jeszcze ramkę :D


To rysowanie myszką po wirtualnej kanwie naprawdę mi się spodobało :) Jak coś nie wyjdzie to zawsze można wymazać, albo zacząć od nowa. A najbardziej cieszy mnie to, że choineczka już jest, nawet wydrukowana i schowana z resztą elementów projektu i czeka spokojnie na listopad, kiedy zabiorę się za ozdobę.


Ania


P.S. Od teraz mogę się chwalić na całego, że ten projekt ozdoby jest w całości mój :D

11 komentarze:

Weekendowe Link Party

03:02:00 KreatywnaTV 0 Comments

Zapraszam na pierwsze Weekendowe Link Party w Hafciarni! W ten weekend będziemy się chwalić naszymi miejscami w sieci, a także odwiedzać inne blogi :) Zasady są jak zawsze proste, wchodzimy na fb Hafciarni, tam pod obrazkiem z Link Party publikujemy kilka słów o naszym blogu i oczywiście dodajemy adres, potem odwiedzamy inne blogi i zostawiamy na nich jakiś ślad po sobie w postaci komentarza. Mam nadzieję, że w ten sposób poznacie dużo nowych blogów :) Bawcie się dobrze! :) 


Ania

0 komentarze:

Wyprzedaż garażowa #1

07:52:00 KreatywnaTV 0 Comments


Czas na wyprzedaż garażową! Niestety koraliki bardzo niechętnie odwzajemniają moją miłość, dlatego też postanowiłam pozbyć się części rzeczy, żeby nic mi nie zalegało w szufladach. Na pierwszy ogień idzie koralikowa prasa, którą uwielbiam, ale razem z całą baterią hafciarskich gazet zdecydowanie zabiera zbyt dużo miejsca. Zasady wyprzedaży są proste, wszystkie zainteresowane osoby piszą do mnie maila - kontakt.kreatywnatv@gmail.com. Nie ma rezerwacji w komentarzach, ani na Facebooku. Koszty pokrywa kupujący, a paczki są wysyłane za pośrednictwem Poczty Polskiej tylko na terenie Polski. 

Dziewięć numerów gazety Beading Polska - 50 zł

 

Bardzo fajne wydanie specjalne Beading Polska - Ścieg peyote. Podstawy - Porady - Wzory - 15 zł

 


Jeśli nie znajdzie się chętny na cały zestaw gazet, to za jakiś czas gazetki będą dostępne na sztuki, ale mam nadzieję, że ktoś przygarnie wszystkie numery :)


Ania :)

0 komentarze:

Poznajcie Yany Stitcher

10:19:00 KreatywnaTV 10 Comments


Kilka dni temu, przeglądając bezdenne czeluście YouTube, trafiłam na nowiusieńki kanał i to nie byle jaki kanał, bo hafciarski! Moja radość była jak zawsze przeogromna, bo uwielbiam oglądać filmiki innych hafciarek - takie nagrania zawsze strasznie mnie motywują do pracy nad własnymi projektami :)

Prace Yany, a także ona sama oczarowały mnie już od pierwszych minut nagrania, pomyślałam więc, że podzielę się dziś z Wami linkami do dwóch jej filmów:



Prawda, że niesamowite prace? No i jeszcze ta galeria! Yany ma naprawdę hafciarski talent i dar wybierania pięknych wzorów. Na pewno będę zaglądać na jej kanał regularnie :) Tymczasem jej filmy tak mnie zainspirowały do działania, że dziś zaczęłam nagrywać hafciarskiego vloga :D Tak, dobrze przeczytałyście, będzie hafciarski vlog, poświęcony zielnikowej róży. Życzę Wam miłego oglądania, a ja zmykam do moich krzyżyków.


Ania :)

10 komentarze:

Miechunkowe szaleństwo

09:28:00 KreatywnaTV 20 Comments


Jakiś czas temu nasz hafciarski świat opanowało miechunkowe szaleństwo, zresztą nic dziwnego, bo wzór jest niesamowity. Nie ukrywam, że mnie również strasznie się spodobał, ale przez natłok zaczętych już haftów oraz innych obowiązków odsunęłam myśl o miechunkach na bok. Wypieranie z pamięci tego cudownego haftu szło mi świetnie, aż do dziś ;) 

Co się dziś takiego stało? Otóż, moja mama zapragnęła mieć w swojej galerii prac, które dla niej zrobiłam, również miechunki. Tym samym właśnie poległ mój pomysł na urodzinowy tryptyk ;) Cóż, może następnym razem ;) Ale przyznam szczerze, że nawet się cieszę z tego nieoczekiwanego zamówienia, bo haft jest cudny, pięknie będzie wyglądać pomiędzy innymi pracami i no oczywiście będzie to bardzo trafiony prezent.

Na wykonanie tego haftu mam gdzieś tak 70 dni, czyli troszkę ponad dwa miesiące (bez oczekiwania na zamówione materiały). Poszperałam już trochę na Waszych blogach i okazuje się, że przy naprawdę sprawnej pracy haft może zająć miesiąc, a przy trochę wolniejszym tempie dwa miesiące. Pod warunkiem oczywiście, że nie zabiją mnie kreseczki na miechunkach, ale podobno dobrym patentem jest wiadro melisy ;) Motywacja jest, więc mam nadzieję, że wyrobię się w terminie :)

Jutro zamówię wszystkie potrzebne materiały i jak tylko przyjdą, to od razu zabieram się za miechunki, więc w tygodniu będę pracować nad prezentem, a w weekendy tradycyjnie nad różą. Ale, żeby nie było zbyt różowo, to teraz muszę stanąć przed gigantycznym wyzwaniem, jakim jest wybór materiału, a to wcale nie jest takie proste. Jarzębinowa i Anna S pracowały na belfaście w naturalnym kolorze, wiem jednak, że moja mama nie przepada za tkaninami w takim odcieniu, zdecydowanie woli jaśniejsze kolory. Może wybrać piaskowy? Albo khaki jasny? Delikatny zielony? Trudny wybór... Idę poszperać w sklepach, a Wam życzę miłego weekendu :)


Ania



20 komentarze:

Motylkowe candy u Kasi

12:17:00 KreatywnaTV 4 Comments


W tym tygodniu Kasia z bloga Krzyżykowe szaleństwo świętuje 800. post na blogu i z tej okazji organizuje Motylkowe Candy. Postanowiłam również przyłączyć się do zabawy, może dopisze mi szczęście ;) Jeśli nie znacie jeszcze bloga Kasi, to szybciutko klikajcie TU!
 


4 komentarze:

Weekend z Veronique Enginger #3

09:26:00 KreatywnaTV 23 Comments


Weekend w środku tygodnia? Czemu nie ;) Ostatnio moją uwagę zaprząta nie tylko poszukiwania pracy, ale również wszelkiego rodzaju kursy i webinary poświęcone marketingowi w mediach społecznościowych. To jest prawdziwy kosmos! Wciągnęło mnie po uszy :D  Nawet w pewnym momencie pożałowałam, że nie zdecydowałam się na marketingowe studia, ale nic straconego, zawsze mogę się wybrać na studia podyplomowe, a do tego czasu ogarnę się w temacie właśnie za sprawą kursów.

Jednak wszystkie te kursy mają też swoje minusy, mianowicie są tak ciekawe, że człowiek zapomina o wszystkim, a godziny uciekają z prędkością światła. Dlatego właśnie kolejny weekend z przeuroczym zielnikiem od Veronique Enginger mamy dziś, a nie w niedzielę. Chcę w ten sposób nadrobić zaległości w publikowaniu postępów i już w najbliższy weekend pokazać aktualny stan.

Ostatnio na tamborku było tak:


Obiecałam sobie, że zanim zabiorę się za kolory, to skończę drugi listek po lewej stronie, ale tak bardzo chciałam zobaczyć trochę więcej innych barw, że zaczęłam haftować płatki róży. Tak wiem, przewrotowiec ze mnie ;) Nie mogłam się powstrzymać ;) Zresztą kot poplątał ciemniejszą mulinę i wtedy nie miałam weny na rozplątywanie nitek.


W dalszym ciągu jestem zachwycona tym wzorem :) Jednak doszłam do wniosku, że czas podkręcić trochę tempo, bo jak tak dalej pójdzie, to nie prędko skończę ten haft, a w kolejce czeka już mały tryptyk, który ma być urodzinowym prezentem dla mamy. Czas włączyć turbo igiełkę :D


Ania :)



P.S. Skasowałam ostatni wpis, bo jednak doszłam do wniosku, że to nie jest miejsce na takie wyznania. Dziękuję wszystkim, którzy zostawili pod nim wpisem ciepłe słowa :* 

23 komentarze:

00:55:00 KreatywnaTV 1 Comments


Distressy Oxide podbijają serca scraperów (i nie tylko)  na całym świecie i nic dziwnego, bo to naprawdę fantastyczny produkt, dający wiele nowych możliwości. Ja zakochałam się w tych tuszach już od pierwszego użycia, ale zanim pokażę Wam konkretne realizacje, warto powiedzieć kilka słów o właściwościach tych tuszy, dlatego dziś zapraszam na małe wprowadzenie :)




qawertyu

1 komentarze:

Weekend z Veronique Enginger #2

12:00:00 KreatywnaTV 9 Comments


Kolejny tydzień za nami, a to oznacza, że czas na pokazanie postępów :) Róża rośnie naprawdę powoli, ale jakoś szczególnie mi ni to przeszkadza. Ten długo wyczekiwany i jeszcze dłużej odkładany projekt sprawia mi ogromną przyjemność, dlatego delektuję się każdym krzyżykiem. Oczywiście mogłabym trochę przyspieszyć, ale naprawdę w tym momencie nie chcę się spieszyć, ani niczego sobie narzucać, to ma być 100% przyjemności.

 
Od ostatniej prezentacji haftu skończyłam pierwszy listek i zaczęłam kolejny. Oczywiście bardziej logiczne byłoby zrobienie listka po lewej stronie, wtedy mogłabym już trochę przesunąć tamborek, ale byłam tak strasznie ciekawa innych kolorów, że poszłam w drugą stronę. Muszę jednak dzisiaj zabrać się za ten brakujący liść, żeby później już do niego nie wracać.


Podobają mi się nowe odcienie zieleni, bardzo ożywiają ten fragment, choć obecnie jest ich śladowa ilość ;) Jednak na początku nie byłam tak optymistycznie nastawiona, mało tego byłam przerażona, bo wydawało mi się, że to nie te kolory. Wszystko przez nocne wyszywanie (dobrze po północy) i sztuczne światło. Na szczęście rano okazało się, że wszystko jest w porządku :)

Ostatnio w weekendy mam mało czasu na krzyżyki, słońce pięknie świeci, a w domu i ogrodzie zawsze znajdzie się coś do zrobienia, doktorat zresztą też pochłania mnóstwo czasu. Chyba złamię weekendowe postanowienie i popracują trochę nad różą w ciągu tygodnia ;)

Ania :)

9 komentarze:

Weekend z Veronique Enginger #1

02:43:00 KreatywnaTV 12 Comments


Nie ma chyba hafciarki, która nie znałaby projektów Veronique Enginger i nie marzyłaby o wyhaftowaniu choć jednego wzoru jej autorstwa. Ja również od lat wzdycham do zielników, ale do tej pory jeszcze żadnego nie popełniłam. Po prostu jakoś nie wyszło. Zapisałam się nawet do grupy na Facebooku, gdzie tematem przewodnim były zielniki, myślałam, że może taka grupowa mobilizacja sprawi, że wreszcie na tamborku zakwitnie żółta róża, jednak nic z tego. 

Bardzo długo nie mogłam zacząć tego haftu, mimo, że już od dawna miałam przygotowane wszystkie materiały. Podziwiałam wzór, ale zabrać się za niego nie mogłam. W efekcie torba z materiałem i muliną powędrowała na samo dno szuflady i tkwiła tam smętnie aż do zeszłego tygodnia. Wreszcie, w zeszły piątek, wygrzebałam zapomnianą torbę i zabrałam się za przygotowanie wszystkiego do pracy. Tak po prostu ;) Może to dlatego, że potrzebuję zmiany i odrobiny odpoczynku od Santa and Mouse #1, gdzie aktualnie utknęłam, a przecież wszystkie Hafciarki dobrze wiedzą, że w takich sytuacjach nic tak dobrze nie robi jak nowy projekt ;) 

Pomyślałam więc, że żółta róża będzie moim weekendowym haftem, nad którym będę pracować w soboty i niedziele, jako przerywnik między innymi projektami, a także w każdy weekend będę zdawać relację z tego, co zadziało się na tamborku w minionym tygodniu. Po cichu liczę też, że taki system pozwoli mi na wyhaftowanie także innych zielników, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie zabieram się za moją wymarzoną różyczkę, która jest dla mnie wyjątkowym wzorem, ale o jego historii napiszę innym razem, bo ten post jest już wystarczająco długi. 

Przejdźmy do konkretów, czyli do zeszłotygodniowych krzyżyków. Nie ma ich zbyt wiele, bo na haft udało mi się wygospodarować tylko jedno popołudnie, ale i tak się cieszę, że zaczęłam pracę. Dużym wyzwaniem jest dla mnie kopia wzoru, bo niestety nie jest najlepszej jakości, więc na początku miałam problem, ale powoli  coraz lepiej sobie radzę. Na tamborku nieśmiało wyłania się pierwszy listek.


Przyznam szczerze, że od pierwszego krzyżyka pokochałam jeszcze bardziej ten wzór :) Na tym listku są tylko dwa kolory muliny, a już robi wrażenie.  Cienie przechodzą tutaj naprawdę pięknie i już nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za różę :) Pełna hafciarskiego optymizmu uciekam na taras, gdzie słoneczko pięknie świeci i czeka na mnie moja Reine Lucia. Miłej niedzieli kochani! 


Ania :)

12 komentarze:

Mandala po raz kolejny

13:56:00 KreatywnaTV 7 Comments


Wspominałam Wam już, że stempel z mandalą zagościł w mojej pracowni na dobre i oczywiście na jednej kartce się nie skończyło. Pokazywałam już czerwoną kartkę z mandalą, ale pracy w odcieniach fioletu i różu jeszcze nie. Ten projekt chodził za mną od samego początku, wiedziałam co chcę zrobić, jaki efekt osiągnąć i do kogo wysłać :) 

W tej mandalowej kartce wykorzystałam moje ulubione techniki, czyli embossing i metodę wodną, ale od początku, stempel odbiłam czarnym tuszem pigmentowym i wyembossowałam  przezroczystym tuszem, by dopiero potem dodać kolor. Takie odwrócenie kolejności sprawia, że w zrobionym wzorze trochę inaczej zbiera się farba, dzięki temu, przy odpowiednim rozprowadzeniu farby, można osiągnąć efekt witrażu, ja jednak postawiłam na nieregularne plamy.


Po raz pierwszy użyłam tutaj Brush Peny firmy Ecoline i przyznam szczerze, że jestem z nich bardzo zadowolona. Pigmentacja jest naprawdę cudna! Praca z nimi to naprawdę czysta przyjemność, dlatego już trochę uzupełniłam moją kolekcję o nowe kolory. Ale wróćmy do kartki ;) Miałam problem z napisem, bo na pracy było już trochę tekstur i kolorów, więc wybrałam białą kalkę, na której również wyembossowałam czarny napis. Na koniec dodałam jeszcze trochę błysku w postaci cekinów.


Jak widzicie mandalowe szaleństwo wcale mnie nie opuszcza i naprawdę ma się w najlepsze, zwłaszcza, że jeszcze kilka osób chciałoby otrzymać kartkę z tym motywem, więc na pewno ten stempel zobaczycie jeszcze nie raz :)

- - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziękuję ślicznie za wszystkie ciepłe słowa pod ostatnim wpisem! Nawet nie wiecie jak bardzo zmotywowałyście mnie do pracy nad tym kolosem wszech czasów :) Gdybym miała wszystkie materiały, to już bym się za niego zabrała ;) Jeszcze raz dziękuję :*

7 komentarze: